Archiwa tagu: Mauren Lee

Maureen Lee – „Matka Pearl”

Dlaczego Amy zabiła ukochanego męża i co przydarzyło się ich córeczce Pearl? Jest rok 1971. Amy wychodzi z więzienia po dwudziestu latach, które odsiedziała za zabójstwo męża. Jej córka Pearl jest już dorosła. Teraz będzie musiała się zmierzyć z tajemnicą, tak długo ukrywaną przez matkę… Dlaczego Amy zabiła? Historię jej rodziny poznajemy od roku 1939, gdy kobieta zakochała się w Barneyu. Oboje stworzyli szczęśliwy związek, a potem Barney poszedł na wojnę i wrócił całkiem odmieniony… Niezapomniana opowieść o wielkiej miłości, dramatycznych przypadkach losu i niebywałym poświęceniu stworzona przez autorkę bestsellerowej Wędrówki Marty.

352x500 To moje pierwsze spotkanie z tą poczytną angielską autorką, choć zaliczyłam już niezły falstart, bo miałam w ręku jej „Wrześniowe dziewczynki”, które odłożyłam na półkę. Teraz z pewnością do niej wrócę.

„Matka Pearl” to opowieść tocząca się w czasie wojny, opisująca wielką miłość rodziców tytułowej Pearl, a także życie zwyczajnych ludzi, którzy musieli zmierzyć się z wojną oraz konsekwencje tych zdarzeń na początku lat 70-tych, kiedy matka Pearl wychodzi z więzienia po zabiciu męża, a życie wszystkich podporządkowane jest temu wydarzeniu.

Ta historia wcale nie jest przewidywalna! Kiedy już, już miałam wrażenie, że załapałam, o co w tym wszystkim chodzi, okazywało się, że historia potoczyła się całkiem inaczej. W czasie czytania miałam wrażenie, że czytam jedną z powieści Fannie Flag – to samo ciepło i gawędziarstwo, choć umiejscowione w zimnej Anglii, a nie na amerykańskim Południu.

To wrażenie popsuła jednak końcówka – kiedy opadły już emocje i minął kulminacyjny moment, okazało się, że życie wszystkich bohaterów, a nawet sąsiadów, potoczyło się tak sielskim torem, jak to tylko możliwe. Możliwe, że rekompensując im wcześniejsze wydarzenia.

Dobrze się  jednak w takiej powieści od czasu do czasu zanurzyć.