Archiwa tagu: Mario Puzo

Mario Puzo – „Rodzina Borgiów”

Ostatnia, pośmiertnie wydana powieść wybitnego amerykańskiego pisarza. Barwny fresk historyczny osadzony w realiach Włoch przełomu XV i XVI wieku, ukazuje rodzinę Borgiów, władającą wówczas Rzymem, jako pierwszą włoską mafię, duchowych przodków klanu Corleonów, unieśmiertelnionego w Ojcu Chrzestnym.
Centralną postacią powieści jest kardynał Rodrigo Borgia, w 1492 roku wybrany na papieża Aleksandra VI. Człowiek opętany żądzą bogactwa i władzy, bez skrupułów eliminujący rywali i wrogów, choć niepozbawiony pewnej szlachetności – ale jest ale jest to szlachetność Vita Corleone. Obok Rodriga widzimy jego dzieci: Juana i Jofre, Cezara i Lukrecje. Każde z nich jest dla papieża źródłem wielkich kłopotów, ale i obiektem szczerej miłości.

 220976-352x500 Przygodę z „Rodziną Borgiów” rozpoczęłam kilka lat temu serialem pod tym samym tytułem. Rodrigo Borgię, hiszpańskiego kardynała, zagrał Jeremy Irons, który zagrał rewelacyjnie. Kiedy dowiedziałam się, że istnieje książka Mario Puzo, wiedziałam, że będzie świetna, jak każda inna pozycja tego autora.

I była. Napisana starannie, wnikliwie, zawierająca historyczne smaczki, co tylko potęgowało wrażenie (w trakcie doczytywałam, jakie były dalsze losy Lukrecji). Rodrigo jako pierwowzór mafijnego dona, jego dzieci jako pionki w jego grze. Zabójstwa, wielka polityka, kazirodztwo, miłość. Narracja nie pozwala oderwać się od lektury, tło historyczne i społeczne jest realistyczne i fascynujące, refleksja, jaka przychodzi po lekturze jest smutna – do czego może człowieka doprowadzić żądza władzy, brak kręgosłupa moralnego, wiara w wyższy cel, którego efektem był spektakularny upadek Borgiów.

Reklamy

Mario Puzo – „Ojciec chrzestny”

352x500 (2) Nigdy nie oglądałam zekranizowanej powieści, więc myślę, że moje spojrzenie jest inne, niż tych, którzy wielokrotnie obejrzeli „Ojca chrzestnego”. Egzemplarz mojej książki pochodzi sprzed 23 lat i kartki dosłownie fruwały, gdy pochłaniałam kolejne księgi. Postać Dona świetnie opisana, ale jednak wyobrażałam go sobie inaczej, niż Marlona Brando. Czuć niesamowity szacunek, jaki budzi i jego majestatyczne jestestwo. Świetnie pokazuje, jak historie kilku rodzin mogą się spleść w związku z tylko jedną osobą, podoba mi się to ich przywiązanie do wartości i rodziny. Ulubiony cytat? „Mężczyzna, który nie jest ojcem dla swoich dzieci, nie może nigdy być prawdziwym mężczyzną.” Jeśli chodzi o mafijne tematy, to trochę mnie rozczarowała i uważam, że o wiele lepsza w tej dziedzinie jest książka „Gangster” Lorenza Carcaterry.

Mario Puzo – „Dziesiąta aleja”

352x500 Druga książka autora kultowego „Ojca chrzestnego” opowiada o życiu włoskiej rodziny próbującej spełnić swoje marzenia w amerykańskiej rzeczywistości. Na główną bohaterkę wyłania się matka, Lucia, którą w filmowej* ekranizacji zagrała Sophia Loren. Lucia wychowuje szóstkę dzieci i stawia heroiczny bój o lepsze życie. Nie spodziewajmy się tutaj wartkiej akcji jak we wspomnianym „Ojcu chrzestnym”. Nie ma zabójstw, mafii i intryg. Zapis codziennych problemów, które dotykają swoim realizmem i dramatyzmem.
Refleksyjna i poruszająca.