Archiwa tagu: Liane Moriarty

Liane Moriarty – „Wielkie kłamstewka”

Wybrałam tę książkę trochę w ciemno, chciałam czegoś raczej lekkiego, żeby szybko pochłonąć i dobrze się przy tym bawić. Wybrałam chyba dobrze, bo styl autorki tak mi się spodobał, że od razu po zakończonej lekturze zabrałam się do następnej pozycji tej autorki („Sekret mojego męża” – tytuł niefortunny, ale książka dobra).

Pierwsza myśl, gdy zaczęłam czytać „Wielkie kłamstewka”? „Klaps” Tsiolkasa! Australijskie miasteczko, rodzice, którzy często udają kogoś, kim nie są i dzieci, które są motorem napędowym całej historii.

Historia skupia się bardziej na trzech kobietach – Madeline, Jane i Celeste – które mają swoje problemy, różnią się od siebie znacząco i mają problemy ze swoimi pociechami. Madeline ma problem z dorastającą córką, która po latach woli zamieszkać ze swoim ojcem, syn Jane zostaje oskarżony o duszenie swojej słodkiej koleżanki, a Celeste nie potrafi zapanować nad swoimi bliźniakami.

Los krzyżuje życie tych kobiet i sprawia, że stają się przyjaciółkami. Z pewnością przyczyniają się do tego skrywane tajemnice, które z biegem poznajemy. Do czego mogą jednak prowadzić kłamstwa? I kto zabił?

Książka zaczyna się od informacji, że ktoś ze społeczności popularnej szkoły zginął na wieczorku dla rodziców. Historie bohaterów przeplatane są dosyć zabawnymi zeznanami świadków, które prowadzą do zaskakującego zakończenia.

Autorka w zgrabny sposób ukazała różne rodzaje rodzin – patchworkowe, samotne matki, przemocowego ojca – i wrzuca ich do małej społeczności, w której starają się koegzystować.

Świetnie nadawałoby się na kilka odcinków „Desperate Housewife”. Dla mnie świetna rozrywka.

Moja ocena wg skali lubimyczytać – 8/10 (rewelacyjna)

 

***

Książka przeczytana w ramach „Książki miesiąca” na Pingerowym Klubie Książki.

Reklamy