Archiwa tagu: Harlan Coben

Harlan Coben – „Wszyscy mamy tajemnice”

Dawna gwiazda tenisa i jedna z pierwszych klientek Bolitara, Suzze, zwraca się do Myrona z prośbą o ratowanie jej małżeństwa. Niedawno ktoś umieścił na Facebooku komentarz kwestionujący ojcostwo nienarodzonego jeszcze dziecka pary. Zaraz potem Lex opuścił będącą w ósmym miesiącu ciąży żonę i przepadł bez wieści… Kobieta jest zrozpaczona, komentarz na jej profilu był dziwnie podpisany – nie tylko pseudonimem, ale również jakimś symbolem. Suzze obawia się, że Lexowi może grozić śmiertelne niebezpieczeństwo.

Myron musi odnaleźć nie tylko zaginionego małżonka, ale również autora facebookowej notki.

132984-352x500 Jest to już dziesiąta książka z serii o Myronie Bolitarze. Nie znaczy to jednak, że jest słaba, bo każde spotkanie z Cobenem, jest jak rozmowa z dawno nie widzianym przyjacielem, kiedy to rozmowę zaczynasz w momencie, w którym przerwałeś ją jakiś czas temu.

Starzy bohaterowie i przyjaciele Myrona  – Wielka Cyndi, Win, Esperanza – znowu w akcji, która nie zwalnia ani na moment. Pojawia się także rodzina głównego bohatera, a także jego narzeczona. Akcja koncentruje się wokół powrotu do przeszłości – dawna podopieczna Myrona zwraca się do niego z prośbą o pomoc, nieoczekiwanie okazuje się, że w zagadkę zamieszana jest także szwagierka Myrona, Kitty. Jest to dla niego szansa, by pogodzić się po latach z bratem..

Czyta się szybko, jak zwykle. Dowcipne dialogi na linii Myron-Win, zgrabne połączenie wszystkich wątków. Rozwiązanie wszystkich zagadek nie sprawiło, że padłam na kolana, jak to było przy kilku innych pozycjach Cobena, ale nie zmienia to faktu, że jest to bardzo, bardzo dobra książka.

Dla fanów Cobena, a także dla tych, którzy chcą dopiero rozpocząć przygodę z jego twórczością.

Często mówi się nam w trudnych chwilach, że czas leczy rany. To bzdura. W rzeczywistości jesteś załamany, zasmucony i zapłakany tak, że wydaje Ci się, iż to nigdy się nie skończy – aż dochodzisz do stanu, w którym zaczyna działać instynkt samozachowawczy. I przestajesz. Po prostu nie chcesz lub nie możesz robić tego nadal, ponieważ ból jest zbyt wielki. Blokujesz go. Negujesz. To jednak nie leczy rany.

Harlan Coben – „W głębi lasu”

129922-352x500

Uwielbiam Cobena i tym razem także mnie nie zawiódł. Jest to jeden z najlepszych thrillerów, jakie w życiu przeczytałam, a przeczytałam ich sporo. Świetnie poprowadzone śledztwo, które wciąga tak bardzo, że zignorowałam życie, dopóki jej nie skończyłam. Trzyma w napięciu przez cały czas, nie ma tam miejsca na przydługie opisy czy nic nie wnoszące dialogi. Pojawiają się oczywiście fałszywe tropy i nagłe zwroty akcji, wszystkie wątki na końcu mistrzowsko się zazębiają i odnajdują swoje miejsce w intrydze. Świetna.