Archiwa tagu: Frank McCourt

Frank McCourt – „Prochy Angeli”

Uhonorowane w 1997 roku Nagrodą Pulitzera wspomnienie urodzonego na nowojorskim Brooklynie syna irlandzkich imigrantów, które przyniosło mu sławę i uznanie. Na podstawie tej przepełnionej radością życia książki powstał w 1999 roku słynny film Alana Parkera.

Lata 30, czasy Wielkiego Kryzysu. Uciekając przed nędzą i brakiem pracy, rodzina McCourtów powraca z Ameryki do Limerick w Irlandii, by w miejscowych slumsach prowadzić walkę o przetrwanie. Taki jest punkt wyjścia fascynującej autobiograficznej historii młodego chłopca Franka i jego rodziny – matki Angeli, ojca Malachy’ego, trójki braci i siostry – historii o godności, sile marzeń oraz zbawczej mocy śmiechu. Cierpiących głód, nędzę i upodlenie – nie dość, że biednych, to jeszcze „innych”, pomimo swego irlandzkiego pochodzenia postrzeganych przez sąsiadów jako rodzina amerykańskich gangsterów. Matka nie ma dość siły, by pracować, ani pieniędzy, żeby wyżywić dzieci. Ojciec nad pracę przedkłada alkohol i ucieczkę od rzeczywistości, zaś kilkunastoletni Frank musi porzucić szkołę, aby zapewnić byt swoim bliskim. Tym, co wśród wąskich kamienic, brudu i rynsztoków pozwala im zachować godność i pogodę ducha, są opowieści przekazywane z ust do ust – zarówno o dziejach Irlandii, jak i o własnej rodzinie.

Pierwsze wyd. polskie ukazało się pod tytułem „Popiół i żar”

352x500 (8) Przygodę z McCourtem zaczęłam od jego drugiej książki „Nauczyciel”, która jest napisana ciężej i moim zdaniem jest trudna do przebrnięcia. Natomiast „Prochami Angeli” się zachwyciłam. Przedstawia autobiograficzną historię Franka i jego rodziny, którzy z Ameryki wracają do ojczystej Irlandii, gdzie próbują przetrwać. Na pierwszym planie głód, brak pieniędzy, choroby, ale też wielkie poczucie humoru głównego bohatera i jego perypetie. Katolickie wychowanie, ojciec – dumny pijak. Pierwotnie książka miała tytuł „Popiół i żar” i moim zdaniem bardziej oddawała klimat książki. Książka nagrodzona Pulitzerem.