Archiwa tagu: Christer Mjåset

Christer Mjåset – „Lekarz, który wiedział za dużo”

Na kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem, podczas wieczornej śnieżycy młody lekarz Mads Helmer odkrywa rozbity samochód swojego szefa Aldusa Caroliussena.

W ciągu następnych dni Helmer dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy, które stawiają zmarłego – lekarza rodzinnego cieszącego się dużym autorytetem wśród miejscowych – w dwuznacznym świetle. Kim naprawdę był Caroliussen? Jak zginął? Poszlaki każą Helmerowi podejrzewać, że śmierć kolegi nie była przypadkiem. Wraz z córką zmarłego, Line Schönfelt, młody lekarz dostaje się do piwnicy Caroliussena, gdzie znajduje ogromne archiwum. W archiwum tym przez długie lata gromadzone były medyczne i pozamedyczne dane na temat pacjentów, nieraz boleśnie obnażające ich poczynania oraz fakty z życia.

352x500 Mała, norweska wyspa. Początek śnieżnej, posępnej i mrocznej zimy. W wypadku samochodowym ginie Stary Doktor – Aldus Caroliussen. Jego zwłoki odkrywa młody lekarz, którego zesłano na wyspę, by odpokutował śmierć swojej pacjentki, małej sąsiadki. Okazuje się, że Stary Doktor miał swoje sekrety i całkiem luźno traktował przysięgę Hipokratesa. Prowadził również swoją kartotekę na temat pacjentów, którą odkrywa w jego piwnicy Mads Helmer, a pomaga mu w tym córka zmarłego.

Wydawać by się mogło, że będzie to thriller idealny. Tess Gerritsen przyzwyczaiła mnie do tego, że thrillery medyczne są dobre i wciągające. Tutaj opis na okładce sugerował, że powieść wykracza poza prozę lekarską, oferując nam wartką akcję, sensację i wątki obyczajowe.

Wartka akcja? Dobre sobie! Z porywającą lekturą nie miało to nic wspólnego. Zmęczyłam te 450 stron chyba na złość sobie. Lektura podzielona jest na pięć części, a z czterech kompletnie nic nie wynika, bo nie toczy się żadne śledztwo, a całą akcję można by z powodzeniem zmieścić w jednej części, a tę wspaniałą intrygę można streścić w kilku zdaniach.

Dawno nie przeczytałam tak nudnej książki. Niestety.