Elle Kennedy – „Układ”

Ona ma właśnie pójść na pewien układ z niegrzecznym studentem…

Hannah Wells w końcu znalazła chłopaka, który rozbudził jej namiętność. Wydaje się, że ta dziewczyna jest pewna siebie w każdym aspekcie życia… ale jeśli chodzi o seks i uwodzenie okazuje się, że ciągnie za sobą dotkliwy bagaż doświadczeń. Żeby zwrócić uwagę swojego wybranka, będzie musiała porzucić kokon bezpieczeństwa i sprawić, by to on się nią zainteresował. By osiągnąć swój cel, gotowa jest pójść na pewien układ i w zamian za udzielenie korków nieznośnemu, wkurzającemu i zadufanemu w sobie kapitanowi drużyny hokejowej, idzie na fałszywa randkę…

On dla kariery sportowej ma zamiar przyjąć od pewnej dziewczyny niemoralną propozycję…

Garrett Graham od zawsze marzył o zawodowej karierze w hokeju, ale gdy średnia jego ocen gwałtownie spada, wszystko na co tak ciężko pracował do tej pory, staje pod znakiem zapytania. Decyduje się pomóc pewnej brunetce z ciętym językiem wzbudzić zazdrość w innym chłopaku, bo w zamian za to może zabezpieczyć swoją pozycję w drużynie. Ale jeden nieoczekiwany pocałunek rozpala żar dwojga ciał i Garrett szybko uświadamia sobie, że udawanie nie wchodzi w grę. Musi teraz przekonać Hannah, że mężczyzna o którym marzy, wygląda dokładnie tak jak on…

 

Bez_tytułu_1 Zdarza się, że sięgam po książkę kompletnym przypadkiem i okazuje się tak wciągająca, że 500 stron wciągam w jedną niedzielę, a po skończonej lekturze jestem rozczarowana, że to już koniec. A dlaczego po nią sięgnęłam? Nie przeczytałam nawet opisu, spodobała mi się okładka i imię i nazwisko autorki i rekomendacja lubimyczytac.pl – wiem, że rzeczy skłaniające mnie do wybrania następnej lektury są czasem całkiem porażające.

Dopiero potem zorientowałam się, że będzie to romans, dodatkowo young adult, a kategorii tej nie lubię, bo bohaterki są miągwami i strasznie mnie denerwują. No i od dawna nie jestem już nastolatką i trochę głupio mi się przyznać, że zamiast poważnej lektury sięgam po coś tak lekkiego.

Ale zaczęłam czytać i przepadłam! Tak, historia jest typowa – college, grzeczna, utalentowana dziewczyna, arogancki, przystojny i dobrze zbudowany sportowiec. Ale nie mogłam się oderwać i czytając niektóre recenzje widzę, że nie jestem w tym przypadku odosobniona. Bohaterowie byli tak wyraziście nakreśleni, że miałam wrażenie, że ich znam i że mogłabym się z nim zaprzyjaźnić. Fabuła jest lekka, ale dotyka także poważniejszych tematów, nie są jednak liźnięte po macoszemu – mimo to nie ocierają się o patos i idealnie wpasowują się w historię, tylko ją dopełniając. Główni bohaterowie i ich relacja, dialogi, sposób mierzenia się z problemami może budzić zazdrość, dlatego nie dziwię się popularności tej historii.

No cóż, Elle Kennedy stworzyła taką powieść, że ja, dawno nie będąca nastolatką znalazłam w niej odprężenie i „jarałam” się romansem bohaterów jak podlotek, który nic nie wie o życiu!

No cóż, chyba widzicie, że polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s