George R.R. Martin – „Gra o tron”

W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie. Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam. Tron objął Robert – najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron…

Okladka_Gra o tron.indd Sceptycznie podchodziłam do tej lektury, bo nie przepadam za fantastyką, a i oglądałam pierwszy sezon serialu, a hołduję zasadzie „Najpierw książka, potem film/serial”. Z jednej strony czuć, że jest to coś wielkiego, część ogromnej historii i pozycja, która już na zawsze pozostanie w kanonie tych najlepszych, ale z drugiej niektóre fragmenty niesamowicie mnie nudziły. Nie wspominając o tym, że bohaterowie giną tak często i gęsto, że największym błędem jest przywiązanie się do bohatera – polecam więc poznawanie ich losów z chłodnym okiem i dystansem.

Chapeau bas dla Martina za mistrzowskie wykreowanie tylu postaci, wymyślenie tylu intryg, historii, powiązań, romansów, opisów bitew i           pomysłów na śmierć bohaterów.
Kończąc pierwszą część od razu sięgnęłam po drugą, choć wiedziałam, że to nie lektura na jedno popołudnie.  Polecam i ja, laik w dziedzinie fantastyki.

Umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli ma oczywiście zachować ostrość.

Henning Mankell – „Ręka”

Jesień 2002 roku. Wallander jest o krok od spełnienia marzenia o wyprowadzce z Ystad na wieś. Jednakże do kupna domu nigdy nie dochodzi. W ogrodzie posiadłości Wallander znajduje dwa ludzkie szkielety. Według ekspertyzy ciała zakopano co najmniej pół wieku temu. Komisarz z Ystad musi znów zaufać swojej intuicji, by odnaleźć mordercę sprzed lat…

239588-352x500 „Ręka” to ostatnie spotkanie z Kurtem Wallanderem, bohaterem wielu książek Henninga Mankella. To także moje pierwsze spotkanie z jego twórczością, ale często zabieram się do czegoś od dupy strony. 😉

Jeśli reszta twórczości Mankella jest utrzymana w podobnym tonie, to ja podziękuję. Nie wiem, czy to wina nieudolnego tłumaczenia, czy zwyczajnie autor ma pomysł na intrygę, ale kompletnie nie umie pisać.. Słaby styl, żenująco proste dialogi, czytało się jak opowiadanie licealisty przygotowane na konkurs lyteracki.

Sama intryga też była słaba, początek powolny i nic nie wnoszący, później przyspieszenie i.. nagle koniec.

Jest to jednak świetna gratka dla fanów Kurta Wallandera, a sam autor przekonuje mnie, że bohater ma ich wielu. Druga część tomu to opis miejsc, osób i spraw związanych z Kurtem.

Szybko po Mankella nie sięgnę.

Rhidian Brook – „W domu innego”

Hamburg, 1946 rok. Do zniszczonego wojną miasta przyjeżdża brytyjski pułkownik Lewis Morgan, który ma nadzorować odbudowę zdewastowanego Hamburga. Ponieważ jest na uprzywilejowanej pozycji zwycięzcy, rekwiruje piękną posiadłość nad brzegiem Łaby, gdzie ma zamieszkać z żoną i jedynym synem, który przeżył wojnę. Lewis, którego poczucie sprawiedliwości jest silniejsze od nienawiści, nie chce wyrzucać z domu jego właściciela – niemieckiego wdowca z córką. Choć okrucieństwa minionych lat zmieniły serca ludzi, pod gruzami wojny budzi się nadzieja, że znów będzie można żyć jak kiedyś. Podczas gdy dwie rodziny mieszkają pod jednym dachem, wrogość i strach stopniowo ustępują miejsca jeszcze bardziej niebezpiecznemu uczuciu – namiętności.

237312-352x500 Kolejny raz spotykam się z tym, że opis książki na okładce zdradza więcej, niż powinien. Reklamowana jako napisana z filmowym rozmachem, opowiadająca o wybuchającej namiętności, która wybucha pod koniec książki, jej opis zmieściłby się na jednej stronie i nie jest istotą książki! Polski tytuł zdecydowanie obliczony na popularność typową dla romantycznych historii. Oryginalny tytuł – „Aftermath” – bardziej pasuje do tego, co dzieje się w książce.

A jest ona opisem życia w zniszczonym Hamburgu, gdzie przegrani Niemcy przymierają głodem, odgruzowują miasto i żebrzą o papierosy, które wymieniają m.in. na żywność. Lewis Morgan, angielski pułkownik, dostrzega w cywilach ludzi w potrzebie, dlatego kiedy zajmuje piękna willę, to pozwala zostać w niej jego właścicielowi z córką.  Każdy z nich poniósł jakąś stratę – rodzina pułkownika straciła syna, a gospodarz żonę. Początkowa wrogość i wyniosłość Anglików, którzy byli przestrzegani przed złymi Niemcami, zamienia się w przyjaźń, zrozumienie, a z czasem w namiętność.

Ważnym wątkiem jest także denazyfikacja, walka młodzieży, która usilnie chce zrzucić na kogoś winę, za poniesione straty i ogólnie panujący powojenny chaos. Czyta się szybko, a  w planach jest realizacja w reżyserii Ridleya Scotta.

„W domu innego” to pozycja ukazująca, że wojna krzywdzi i niszczy każdego, nikogo nie pozostawia takiego samego.

Harlan Coben – „Wszyscy mamy tajemnice”

Dawna gwiazda tenisa i jedna z pierwszych klientek Bolitara, Suzze, zwraca się do Myrona z prośbą o ratowanie jej małżeństwa. Niedawno ktoś umieścił na Facebooku komentarz kwestionujący ojcostwo nienarodzonego jeszcze dziecka pary. Zaraz potem Lex opuścił będącą w ósmym miesiącu ciąży żonę i przepadł bez wieści… Kobieta jest zrozpaczona, komentarz na jej profilu był dziwnie podpisany – nie tylko pseudonimem, ale również jakimś symbolem. Suzze obawia się, że Lexowi może grozić śmiertelne niebezpieczeństwo.

Myron musi odnaleźć nie tylko zaginionego małżonka, ale również autora facebookowej notki.

132984-352x500 Jest to już dziesiąta książka z serii o Myronie Bolitarze. Nie znaczy to jednak, że jest słaba, bo każde spotkanie z Cobenem, jest jak rozmowa z dawno nie widzianym przyjacielem, kiedy to rozmowę zaczynasz w momencie, w którym przerwałeś ją jakiś czas temu.

Starzy bohaterowie i przyjaciele Myrona  – Wielka Cyndi, Win, Esperanza – znowu w akcji, która nie zwalnia ani na moment. Pojawia się także rodzina głównego bohatera, a także jego narzeczona. Akcja koncentruje się wokół powrotu do przeszłości – dawna podopieczna Myrona zwraca się do niego z prośbą o pomoc, nieoczekiwanie okazuje się, że w zagadkę zamieszana jest także szwagierka Myrona, Kitty. Jest to dla niego szansa, by pogodzić się po latach z bratem..

Czyta się szybko, jak zwykle. Dowcipne dialogi na linii Myron-Win, zgrabne połączenie wszystkich wątków. Rozwiązanie wszystkich zagadek nie sprawiło, że padłam na kolana, jak to było przy kilku innych pozycjach Cobena, ale nie zmienia to faktu, że jest to bardzo, bardzo dobra książka.

Dla fanów Cobena, a także dla tych, którzy chcą dopiero rozpocząć przygodę z jego twórczością.

Często mówi się nam w trudnych chwilach, że czas leczy rany. To bzdura. W rzeczywistości jesteś załamany, zasmucony i zapłakany tak, że wydaje Ci się, iż to nigdy się nie skończy – aż dochodzisz do stanu, w którym zaczyna działać instynkt samozachowawczy. I przestajesz. Po prostu nie chcesz lub nie możesz robić tego nadal, ponieważ ból jest zbyt wielki. Blokujesz go. Negujesz. To jednak nie leczy rany.